- PUNKT 1: Przyczyna wypowiedzenia musi być konkretna, rzeczywista i uzasadniona. Ogólniki to prosty sposób na przegranie sprawy w sądzie.
- PUNKT 2: Od kwietnia 2023 r. pracodawca musi uzasadniać również wypowiedzenie umowy na czas określony (to rewolucyjna zmiana!).
- PUNKT 3: Nawet prawdziwa przyczyna może być niewystarczająca, jeśli jest błaha lub nieadekwatna do stażu pracy i dotychczasowej postawy pracownika.
Spis treści:
- Święta trójca: Konkretna, Rzeczywista, Uzasadniona
- Kiedy pracodawca MUSI podać przyczynę? (Zmiany w prawie)
- Najczęstsze błędy w uzasadnieniach (Na czym „wykładają się” szefowie?)
- Utrata zaufania i likwidacja stanowiska – czy to zawsze działa?
- Co zrobić, gdy przyczyna jest naciągana?
- FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Wyobraź sobie taką scenę. Siedzisz przy biurku, pijesz poranną kawę, a Twój szef wchodzi do gabinetu z kartką papieru. Kładzie ją przed Tobą. „Rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem”. Serce zaczyna bić szybciej, ręce się trzęsą. Czytasz uzasadnienie i… nic z niego nie rozumiesz. Albo rozumiesz, ale wiesz, że to kompletna bzdura.
Wielu Klientów, którzy trafiają do mojej kancelarii, mówi wprost: „Mecenasie, zwolnili mnie, bo szef mnie nie lubił, ale wpisali, że to przez rzekome błędy”. I tutaj zaczyna się nasza praca.
Przyczyna wypowiedzenia to nie jest po prostu „powód”. To musi być konkretny, sprawdzalny i istniejący w rzeczywistości fakt, który uzasadnia pozbawienie Cię źródła utrzymania. Jeśli przyczyna jest niejasna, nieprawdziwa lub zbyt błaha – masz ogromną szansę na odszkodowanie lub przywrócenie do pracy.
Święta trójca: Konkretna, Rzeczywista, Uzasadniona
W prawie pracy (i w salach sądowych Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia też) powtarzamy to jak mantrę. Żeby zwolnienie było skuteczne, przyczyna musi spełniać trzy warunki. Jeśli brakuje choć jednego – wypowiedzenie jest wadliwe.
Co to znaczy w praktyce?
- Konkretna – Pracodawca nie może napisać „niewłaściwe wykonywanie obowiązków”. Musi napisać: „brak przygotowania raportu miesięcznego za marzec i kwiecień 2024”. Pracownik po przeczytaniu pisma musi wiedzieć dokładnie, o co chodzi.
- Rzeczywista – To, co jest na papierze, musi być prawdą. Fikcyjna przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę to jeden z najczęstszych powodów, dla których pracodawcy przegrywają procesy. Nie można wymyślić likwidacji stanowiska, żeby pozbyć się niewygodnego pracownika, a tydzień później zatrudnić na to miejsce kogoś innego.
- Uzasadniona – Przyczyna musi być na tyle ważna, by usprawiedliwiać zwolnienie. Jednorazowe spóźnienie o 5 minut pracownika, który pracuje idealnie od 10 lat, zazwyczaj nie będzie uznane przez sąd za wystarczający powód.
„Szef powiedział, że wpisze 'utratę zaufania’, żeby nie brudzić mi w papierach konkretami, a i tak ma prawo mnie zwolnić.”
WYJAŚNIENIE: Błąd! Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że „utrata zaufania” sama w sobie jest pustym hasłem, jeśli nie jest poparta konkretnymi zachowaniami pracownika. Jeśli pracodawca nie wskaże, co dokładnie zrobiliśmy źle, sąd uzna wypowiedzenie za nieuzasadnione.
Kiedy pracodawca MUSI podać przyczynę?
Jeszcze do niedawna pracodawcy mieli „raj” przy umowach na czas określony – mogli je wypowiadać bez słowa wyjaśnienia. To się jednak zmieniło (i całe szczęście!).
Obecnie, po nowelizacji Kodeksu pracy z 2023 roku, pracodawca musi uzasadnić wypowiedzenie w przypadku:
- Umowy na czas nieokreślony.
- Umowy na czas określony.
W zasadzie tylko przy okresie próbnym pracodawca ma jeszcze pewną swobodę (choć i tu są wyjątki związane z nowymi przepisami unijnymi, o których warto pamiętać, jeśli podejrzewasz dyskryminację).
👀 Zobacz także: Otrzymałeś pismo? Sprawdź, jak napisać odwołanie od wypowiedzenia
Najczęstsze błędy w uzasadnieniach (Na czym „wykładają się” szefowie?)
W mojej praktyce widziałem już setki wypowiedzeń. Niektóre były napisane przez działy HR dużych korporacji, inne przez księgową w małej firmie. Błędy powtarzają się zaskakująco często.
1. „Niespełnianie oczekiwań”
To klasyk gatunku. Co to znaczy? Czy pracownik wiedział, jakie są oczekiwania? Czy były one realne? Jeśli brak realizacji planów sprzedażowych jest przyczyną zwolnienia, to pracodawca musi wykazać w sądzie, że plany były możliwe do wykonania, a inni pracownicy je realizowali. Jeśli nikt w zespole nie zrobił wyniku, a zwolniono tylko Ciebie – mamy sprawę do wygrania.
2. Błędy formalne i brak konsultacji
Czasem przyczyna jest prawdziwa (np. pracownik faktycznie coś zawalił), ale pracodawca zapomina o procedurach. Najczęstszy grzech? Brak konsultacji ze związkami zawodowymi (jeśli działają w firmie i chronią pracownika) lub wręczenie wypowiedzenia osobie chronionej.
Pani Anna pracowała jako księgowa. Dostała wypowiedzenie z powodu „popełniania licznych błędów rachunkowych”. Problem w tym, że w piśmie nie wskazano żadnego konkretnego błędu, daty ani dokumentu. W sądzie pracodawca próbował przynosić segregatory z dokumentami, w których rzekomo były pomyłki. Sąd nie dopuścił tych dowodów na okoliczność „doprecyzowania” przyczyny. Dlaczego? Bo przyczyna musi być znana pracownikowi w momencie wręczania wypowiedzenia, a nie dopowiadana w trakcie procesu. Pani Anna wygrała odszkodowanie.
Utrata zaufania i likwidacja stanowiska
To dwa „worki”, do których pracodawcy wrzucają wszystko, gdy nie mają twardych dowodów. Czy utrata zaufania jako przyczyna wypowiedzenia jest skuteczna? Tak, ale tylko wtedy, gdy wynika z obiektywnych przesłanek. Nie może to być subiektywne „widzimisię” prezesa. Musi zaistnieć fakt (np. podejrzenie kradzieży, działanie na szkodę firmy, nielojalność), który to zaufanie zburzył.
Z kolei likwidacja stanowiska pracy bywa często pozorna. Jeśli Twoje stanowisko znika, ale Twoje obowiązki przejmuje nowa osoba zatrudniona na stanowisku o innej nazwie (np. „Specjalista ds. Sprzedaży” zmienia się na „Key Account Manager”), to sąd pracy bardzo szybko to wyłapie.
Jeśli pracodawca zwalnia Cię z powodu redukcji etatu, a w Twoim dziale jest kilka osób na tym samym stanowisku, musi zastosować jasne i sprawiedliwe kryteria doboru do zwolnienia. Musi Ci wyjaśnić, dlaczego padło na Ciebie, a nie na kolegę z biurka obok (np. niższe kwalifikacje, krótszy staż, częstsze nieobecności). Brak tych kryteriów w wypowiedzeniu to poważny błąd prawny!
Co zrobić, gdy przyczyna jest naciągana?
Przede wszystkim – nie podpisywać niczego, co potwierdzałoby, że zgadzasz się z zarzutami (chyba że to tylko potwierdzenie odbioru pisma). Masz 21 dni na odwołanie się do Sądu Pracy. To termin nieprzekraczalny.
Warto pamiętać, że proces w sądzie pracy to nie tylko walka o prawdę, ale też o pieniądze. Często udowodnienie, że przyczyna była pozorna, otwiera drogę do odszkodowania.
- Jeżeli czujesz, że zbierają się nad Tobą czarne chmury, zacznij gromadzić dowody swojej dobrej pracy. E-maile z pochwałami od klientów, zrealizowane projekty, raporty. Gdy pracodawca wpisze w wypowiedzeniu „niska jakość pracy”, będziesz mieć gotową amunicję do obrony. Pamiętaj też, że dowody przed sądem pracy mogą być kluczowe dla Twojej wygranej.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Tak, i jest to częsta taktyka. Co ciekawe, wystarczy, że tylko jedna z nich okaże się prawdziwa i uzasadniona, by sąd mógł utrzymać wypowiedzenie w mocy. Jednak jeśli wszystkie są „dęte”, wygrywasz.
To delikatny temat. Sama choroba nie jest winą pracownika, ale dezorganizacja pracy spowodowana długotrwałymi, powtarzającymi się nieobecnościami (nawet usprawiedliwionymi) może być w pewnych sytuacjach uznana przez Sąd Najwyższy za uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia (nie dyscyplinarki!). Każdy przypadek trzeba badać indywidualnie.
Standardowo Kodeks pracy nie wymaga uzasadniania wypowiedzenia umowy na okres próbny. Jednak jeśli podejrzewasz dyskryminację lub zwolnienie w odwecie za korzystanie z uprawnień pracowniczych, możesz domagać się wyjaśnień, a przepisy unijne dają tu coraz szersze pole do obrony.
Absolutnie nie! W prawie pracy panuje zasada, że liczy się tylko to, co zostało wpisane w oświadczeniu o wypowiedzeniu. Pracodawca nie może „dobierać” nowych argumentów w trakcie procesu, nawet jeśli po Twoim zwolnieniu odkrył jakieś nieprawidłowości. Sąd bada stan faktyczny z dnia wręczenia pisma.
Tak, ale pracodawca musi wykazać, że to Ty jesteś źródłem konfliktów, które paraliżują pracę zespołu. Samo stwierdzenie, że „nie pasujesz do zespołu” (tzw. brak chemii), bez wskazania konkretnych sytuacji konfliktowych, to zazwyczaj za mało dla sądu.
Nie zawsze. Sąd bada nie tylko czy przyczyna jest prawdziwa, ale też czy uzasadnia ona tak radykalny krok jak zwolnienie. Jeśli pracujesz nienagannie od 15 lat, a zwolniono Cię za jednorazowe, drobne uchybienie, sąd może uznać wypowiedzenie za naruszające zasady współżycia społecznego i przyznać Ci odszkodowanie.
Uważasz, że przyczyna Twojego zwolnienia jest nieprawdziwa lub „naciągana”?
Nie pozwól, by pracodawca bezprawnie pozbawił Cię pracy.


























