Kluczowe terminy (Nie przegap ich!):
- 14 dni – tyle masz czasu na złożenie wniosku do pracodawcy o sprostowanie świadectwa (licząc od dnia jego otrzymania).
- 7 dni – tyle czasu ma pracodawca na odpowiedź (wydanie nowego świadectwa lub odmowę).
- 14 dni – tyle masz czasu na wniesienie pozwu do sądu pracy, jeśli szef odmówi poprawki.
Spis treści:
Odbierasz świadectwo pracy, rzucasz na nie okiem i chowasz do szuflady. „Papier to papier” – myślisz. To klasyczny błąd. Za miesiąc lub dwa, gdy rekruter w nowej firmie poprosi Cię o ten dokument, może się okazać, że w świetle prawa zostałeś zwolniony dyscyplinarnie, choć umawialiście się na porozumienie stron. Albo że nie wykorzystałeś urlopu, za który nikt Ci nie zapłacił.
Świadectwo pracy to Twój zawodowy dowód osobisty. Jeśli są w nim błędy („brudy”), będą się za Tobą ciągnąć latami. Dobra wiadomość jest taka, że możesz je wyczyścić. Zła? Masz na to bardzo mało czasu. Zegar tyka od momentu, gdy listonosz wręczył Ci kopertę.
Sprostowanie świadectwa pracy – procedura w skrócie
Jeśli zauważysz błąd w świadectwie pracy, nie możesz od razu iść do sądu. Musisz zachować dwustopniową procedurę:
- Najpierw składasz do pracodawcy pisemny wniosek o sprostowanie świadectwa pracy (w ciągu 14 dni od otrzymania dokumentu).
- Dopiero gdy pracodawca odmówi (lub nie odpowie w terminie 7 dni), masz kolejne 14 dni na złożenie pozwu do Sądu Pracy.
Krok 1: Wniosek do pracodawcy (Masz 14 dni!)
Nie musisz pisać prawniczego elaboratu. Wystarczy proste pismo: „Wnoszę o sprostowanie świadectwa pracy z dnia X w punkcie Y poprzez wpisanie…, zamiast…”. Ważne, abyś wskazał, co jest źle i jak powinno być dobrze.
Największą pułapką jest tu termin dochodzenia roszczeń. Masz 14 dni od dnia doręczenia Ci świadectwa. Jeśli ten termin prześpisz, pracodawca może (choć nie musi) odmówić korekty, zasłaniając się przekroczeniem czasu. Wtedy nawet sąd może nie pomóc.
🚫 MIT: „To tylko literówka, wyjaśnię to nowemu szefowi”
„W świadectwie jest błąd w dacie zakończenia umowy o 2 dni. Nie będę się kłócić.”
WYJAŚNIENIE: Błąd w dacie może oznaczać przerwę w zatrudnieniu, co wpłynie na Twoje prawo do zasiłku dla bezrobotnych czy staż emerytalny. Nowy szef patrzy w papiery, a nie słucha wyjaśnień. Każdy błąd warto prostować.
Krok 2: Pozew o sprostowanie świadectwa pracy
Wysłałeś wniosek, a szef milczy albo odpisał, że „wszystko jest zgodnie z prawdą”? Teraz wkracza pozew do sądu pracy. Masz na to 14 dni od dnia otrzymania odmowy (lub od upływu 7 dni, jakie szef miał na odpowiedź).
W pozwie musisz domagać się nakazania pracodawcy wydania nowego świadectwa o konkretnej treści. Pamiętaj, że w sprawach pracowniczych (jeśli wartość przedmiotu sporu jest niska) zazwyczaj nie płacisz opłaty sądowej, więc ryzyko finansowe jest niewielkie.
Tryb rozwiązania umowy i inne „kwiatki”
O co najczęściej walczymy? Oczywiście o tryb rozstania. To klasyka:
- Umowa rozwiązana za porozumieniem stron, a w świadectwie wpisane „za wypowiedzeniem przez pracownika” (może blokować zasiłek).
- Najgorszy scenariusz: Wpisanie art. 52 KP, czyli zwolnienie dyscyplinarne, gdy w rzeczywistości sprawa zakończyła się inaczej lub dyscyplinarka była niesłuszna.
Inne częste błędy to źle wyliczony urlop wypoczynkowy (co wpływa na ekwiwalent) lub niewpisanie okresów nieskładkowych (L4), co ma znaczenie dla ZUS.
🧩 Jak to działa w praktyce (Historia Pana Tomasza)
Pan Tomasz otrzymał świadectwo z adnotacją o zajęciu komorniczym, które już dawno spłacił. Bał się, że nowy pracodawca uzna go za dłużnika i osobę niegodną zaufania. Pracodawca odmówił korekty, twierdząc, że „system tak wydrukował”. Po interwencji prawnika i przedsądowym wezwaniu, pracodawca wydał nowe świadectwo w 3 dni. Okazało się, że „system” jednak da się zmienić.
👀 Zobacz także: Co zrobić, gdy pracodawca w ogóle nie wydał świadectwa pracy?
Czy można dostać pieniądze za błędy w papierach?
Tak, ale jest to trudne. Kodeks pracy przewiduje odszkodowanie za wydanie niewłaściwego świadectwa pracy, ale tylko w jednym przypadku: gdy z powodu tego błędu nie mogłeś znaleźć nowej pracy.
Musisz udowodnić przed sądem tzw. związek przyczynowy: „Firma X chciała mnie zatrudnić, ale gdy zobaczyli błędne świadectwo (np. z dyscyplinarką), wycofali ofertę”. Odszkodowanie wynosi wtedy równowartość wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy (maksymalnie za 6 tygodni).
✅ Praktyczna wskazówka adwokata
- Wniosek o sprostowanie wyślij listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. E-mail to za mało w razie sporu.
- Jeśli pracodawca wyda Ci nowe świadectwo, stare powinieneś mu oddać (zwrócić).
- Nowe świadectwo powinno mieć bieżącą datę wystawienia, ale stwierdzać, że pracowałeś w przeszłości (okresy się nie zmieniają).
FAQ – Sprostowanie w pigułce
1. Czy mogę sprostować świadectwo po latach?
Teoretycznie terminy są krótkie (14 dni). Jednak jeśli udowodnisz, że błąd jest oczywisty (np. pomyłka pisarska), a Ty nie mogłeś go zauważyć wcześniej, pracodawca często zgadza się na korektę dla „świętego spokoju”. W sądzie po latach będzie jednak bardzo trudno.
2. Czy sąd pracy jest płatny?
W sprawach o sprostowanie świadectwa pracy pracownik jest zwolniony z opłat sądowych (przy wartości przedmiotu sporu poniżej 50 tys. zł). Ryzykujesz jedynie kosztami zastępstwa procesowego strony przeciwnej w razie przegranej.
3. Co jeśli firma już nie istnieje?
To duży problem. Jeśli firma została zlikwidowana i wykreślona z rejestru, nie ma kogo pozwać. Pozostaje szukanie dokumentów u syndyka lub w archiwach, ale „sprostowanie” w trybie kodeksowym jest niemożliwe.
4. Czy pracodawca może wpisać w świadectwie informację o naganie?
Nie. W świadectwie pracy nie wpisuje się kar porządkowych (upomnień, nagan), chyba że nie zostały jeszcze zatarte. Zasadą jest jednak „czyste konto”. Jeśli kara została zatarta (np. po roku nienagannej pracy), ślad po niej musi zniknąć również ze świadectwa.
5. Czy mogę żądać wysłania nowego świadectwa pocztą?
Tak. Pracodawca ma obowiązek wydać świadectwo. Jeśli sprostowanie nastąpiło, a Ty nie pracujesz już w firmie, pracodawca powinien przesłać dokument na wskazany przez Ciebie adres.
Minął termin 14 dni, a Ty dopiero zauważyłeś błąd?
Nie wszystko stracone. Skonsultuj swoją sytuację, zanim zablokujesz sobie drogę do nowej pracy.



























