- Wyrok sądu to (zazwyczaj) brak podatku: Odszkodowania za niezgodne z prawem zwolnienie przyznane wyrokiem sądu są całkowicie zwolnione z PIT. Dostajesz pełną kwotę do ręki.
- Ugoda to pole minowe: Jeśli w ugodzie nazwiesz pieniądze „wynagrodzeniem” zamiast „odszkodowaniem”, zapłacisz podatek. Słowa mają tutaj kluczowe znaczenie.
- Ugody pozasądowe są ryzykowne: Pieniądze wypłacone „po cichu” bez udziału sądu, często podlegają opodatkowaniu, chyba że wynikają wprost z przepisów ustawowych.
Spis treści:
Wygrałeś z pracodawcą. Sąd przyznał Ci 20 000 zł, albo właśnie podpisujecie ugodę na taką kwotę. Otwierasz szampana? Zaczekaj chwilę. Z tyłu głowy pojawia się pytanie: „Czy Urząd Skarbowy zabierze mi z tego 12% albo 32%?”.
To nie są żarty. W prawie podatkowym panuje dżungla, a pracodawcy często – dla własnego bezpieczeństwa – wolą potrącić zaliczkę na podatek, zostawiając Cię z mniejszą kwotą przelewu. Jako adwokat widziałem wiele świetnie wynegocjowanych ugód, które traciły blask, gdy okazywało się, że „brutto” nie równa się „netto”. Przeczytaj ten tekst, zanim zaakceptujesz przelew.
Wygrałeś wyrokiem? Śpij spokojnie (Zwolnienie z PIT)
Zacznijmy od najlepszego scenariusza. Jeśli przeszedłeś przez cały proces i sąd wydał wyrok zasądzający odszkodowanie za bezprawne zwolnienie z pracy (na podstawie Kodeksu pracy), to mam dobrą wiadomość: cała ta kwota jest zwolniona z podatku dochodowego.
Przepisy ustawy o PIT (konkretnie art. 21 ust. 1 pkt 3) mówią jasno: odszkodowania wynikające z przepisów prawa pracy są wolne od podatku. Nie musisz ich nawet wykazywać w rocznym zeznaniu podatkowym. To czysty zysk.
Ugoda sądowa – jak jedno słowo decyduje o podatku
Tutaj zaczynają się schody. Ugoda sądowa w sprawie pracowniczej ma moc wyroku, ale jej treść ustalacie Wy – strony. Fiskus patrzy na to podejrzliwie. Dlaczego?
Bo pracodawca i pracownik mogą próbować „ukryć” zaległe wynagrodzenie (które jest opodatkowane) pod nazwą „odszkodowanie” (które nie jest). Dlatego kluczowe jest nazewnictwo.
Jeśli w ugodzie napiszecie, że pracodawca wypłaca kwotę tytułem „rekompensaty”, „odprawy” albo „zaległego wynagrodzenia za okres wypowiedzenia” – zapłacisz podatek. Aby skorzystać ze zwolnienia podatkowego, w ugodzie musi paść słowo: ODSZKODOWANIE (z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy).
Ugoda pozasądowa – tu fiskus zaciera ręce
Największe ryzyko dotyczy ugód zawieranych w zaciszu gabinetu prezesa, bez udziału sądu. Ustawa o PIT zawiera pułapkę: zwalnia z podatku odszkodowania sądowe i ustawowe, ale wyłącza ze zwolnienia odszkodowania wynikające z umów i ugód pozasądowych (chyba że wynikają wprost z ustaw).
Co to oznacza?
– Jeśli w ugodzie pozasądowej dostajesz odszkodowanie w wysokości ustawowej (np. równowartość 3-miesięcznej pensji wg Kodeksu pracy) – powinno być zwolnione z PIT.
– Ale jeśli wynegocjujesz „ekstra” pieniądze (np. 6 pensji, żebyś tylko odszedł) – ta nadwyżka będzie opodatkowana!
Pani Anna zawarła ugodę u notariusza. Pracodawca wypłacił jej 15 000 zł „odszkodowania”. Księgowa firmy uznała, że skoro nie było sądu, to nie ma zwolnienia z podatku i potrąciła 12% PIT. Pani Anna dostała na konto 13 200 zł. Gdyby ugodę zatwierdził sąd pracy, na konto wpłynęłoby pełne 15 000 zł.
A co z odsetkami? Czy trzeba się dzielić z Urzędem Skarbowym?
Często do kwoty głównej dochodzą odsetki za opóźnienie (zwłaszcza przy długich procesach). Przez lata urzędy skarbowe kazały płacić od nich podatek. Na szczęście to się zmieniło.
Obecnie dominuje korzystna linia interpretacyjna: odsetki od należności zwolnionej z podatku (czyli od odszkodowania) również są zwolnione z PIT. Zatem jeśli wywalczysz 20 000 zł + 5 000 zł odsetek, całe 25 000 zł jest dla Ciebie.
Co zrobić, gdy pracodawca wystawi PIT-11?
To częsty scenariusz. Pracodawca boi się odpowiedzialności karno-skarbowej, więc „na wszelki wypadek” pobiera podatek i wysyła Ci PIT-11, w którym wykazuje odszkodowanie jako przychód.
Nie panikuj. To, że pracodawca tak napisał, nie znaczy, że ma rację. W rocznym zeznaniu podatkowym (PIT-37) możesz skorygować te dane i wykazać tę kwotę jako zwolnioną. Będziesz musiał jednak przygotować się na ewentualne pytania z Urzędu Skarbowego i pokazać im wyrok lub ugodę sądową.
👀 Zobacz także: Czy wiesz, ile kosztuje sam proces? (Opłaty sądowe i koszty zastępstwa)
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Jeśli jest to zadośćuczynienie za krzywdę (rozstrój zdrowia) zasądzone przez sąd – jest zwolnione z PIT. Jeśli jest to odszkodowanie wypłacone w ugodzie pozasądowej – ryzyko podatkowe jest wysokie.
Tak, odprawy (emerytalne, rentowe, z tytułu zwolnień grupowych) są opodatkowane na zasadach ogólnych. Zwolnienie z podatku dotyczy odszkodowań, a odprawa to nie odszkodowanie.
Formalnie w ugodach operujemy kwotami brutto. Ale możesz wynegocjować zapis, w którym pracodawca oświadcza, że w razie konieczności zapłaty podatku, to on go pokryje (tzw. klauzula ubruttowienia). Jest to jednak rzadkość w sprawach pracowniczych.
NEGOCJUJESZ UGODĘ I NIE CHCESZ STRACIĆ NA PODATKACH?
SPRAWDZĘ TREŚĆ TWOJEJ UGODY PRZED PODPISEM.


























