- Nie tylko kwota główna: Oprócz odszkodowania należą Ci się odsetki ustawowe za opóźnienie. Obecnie to ponad 11% w skali roku!
- Magiczne słowa w pozwie: Musisz napisać: „zasądzenie kwoty X wraz z odsetkami od dnia doręczenia pozwu”. Jeśli tego nie zrobisz, sąd sam ich nie naliczy.
- Kiedy startuje licznik?: Najkorzystniejsza (i dominująca) linia orzecznicza mówi, że odsetki liczymy od momentu, gdy pracodawca otrzymał odpis Twojego pozwu.
Spis treści:
Wygrałeś proces po dwóch latach walki. Sąd zasądził na Twoją rzecz 15 000 zł odszkodowania. Cieszysz się? Oczywiście. Ale czy wiesz, że realnie na Twoje konto powinno wpłynąć znacznie więcej? Czas to pieniądz – dosłownie.
Wielu pracowników (a niestety czasem i prawników) skupia się tylko na kwocie głównej odszkodowania, zapominając o potężnej broni, jaką są odsetki ustawowe za opóźnienie. Przy obecnych stopach procentowych i długości trwania procesów w Polsce, odsetki mogą stanowić „drugą pensję”. W tym artykule wyjaśnię Ci, jak zadbać o to, by pracodawca zapłacił za każdy dzień zwłoki.
Ile wynoszą odsetki? (To nie są „grosze”)
Nie mówimy tu o oprocentowaniu lokaty w banku, które ledwo pokrywa inflację. W sądzie walczymy o tzw. odsetki ustawowe za opóźnienie. Ich wysokość jest zmienna i zależy od stopy referencyjnej NBP, ale w ostatnich latach jest to poziom bardzo odczuwalny dla dłużnika.
Na dzień pisania tego artykułu to 11,25% w skali roku. Co to oznacza? Że każde 10 000 zł, które jest Ci winien pracodawca, „pracuje” dla Ciebie, generując ponad 1100 zł rocznie dodatkowej gotówki. Biorąc pod uwagę, że sprawy w sądach pracy potrafią trwać 2-3 lata, kwota ta robi się imponująca.
Warunek jest jeden: musisz o nie zawnioskować. Sąd nie jest „dobrym wujkiem” i nie dopisze odsetek z urzędu, jeśli w pozwie do sądu pracy nie zawrzesz magicznej frazy: „…wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie”.
Wielka bitwa o datę: Od wyroku czy od doręczenia pozwu?
To tutaj toczy się największa batalia prawna. Są dwie szkoły:
- Szkoła pracodawców (niekorzystna): Twierdzą oni, że odszkodowanie staje się wymagalne dopiero w dniu wydania wyroku przez sąd. Czyli: proces trwa 3 lata, a Ty nie dostajesz ani grosza odsetek za ten czas.
- Szkoła pracowników (korzystna i dominująca): Zgodnie z nią, odszkodowanie należy się niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty. W procesie rolę takiego wezwania pełni doręczenie pracodawcy odpisu pozwu.
- Zawsze w pozwie pisz: „od dnia doręczenia odpisu pozwu stronie pozwanej do dnia zapłaty”. Sąd Najwyższy w większości nowych orzeczeń przyznaje rację pracownikom. Skoro pracodawca zwolnił Cię bezprawnie, to on ponosi ryzyko i powinien naprawić szkodę od razu, gdy się o to upomniałeś, a nie dopiero jak sędzia uderzył młotkiem.
Przykład wyliczenia – ile realnie zyskasz?
Niech przemówią liczby. Załóżmy, że walczysz o odszkodowanie za bezprawne zwolnienie w wysokości 20 000 zł.
Pan Tomek złożył pozew 1 stycznia 2022 r. Pracodawca odebrał go 1 lutego 2022 r. Proces trwał długo i prawomocny wyrok zapadł dopiero 1 lutego 2024 r. (po dwóch latach).
Wynik:
Kwota główna: 20 000 zł.
Odsetki za 2 lata (przyjmijmy śr. 11,25%): ok. 4 500 zł.
RAZEM DO WYPŁATY: 24 500 zł.
Pan Tomek zyskał prawie 25% więcej tylko dlatego, że jego adwokat dobrze sformułował wniosek o odsetki.
Czy odsetki są opodatkowane?
Tu mam kolejną dobrą wiadomość. Odszkodowanie przyznane na podstawie przepisów o rozwiązaniu umowy o pracę (czyli to z Kodeksu pracy) jest zwolnione z podatku dochodowego (PIT). A co z odsetkami?
Przez lata urzędy skarbowe kręciły nosami, ale obecnie dominuje linia korzystna dla podatników. Odsetki od należności zwolnionej z podatku (czyli od odszkodowania) również korzystają ze zwolnienia. Oznacza to, że cała kwota – zarówno „główna”, jak i „odsetkowa” – trafia do Twojej kieszeni bez potrąceń na rzecz fiskusa.
Uważaj jednak, gdy pracodawca wystawia Ci PIT-11 po wyroku. Księgowe często z automatu wpisują odsetki jako przychód opodatkowany. Warto wtedy interweniować.
👀 Zobacz także: Ile kosztuje proces w sądzie pracy? (Koszty i opłaty)
„Boję się, że jak sąd zasądzi mi połowę tego co chciałem, to odsetki przepadną.”
WYJAŚNIENIE: Nieprawda. Odsetki są „akcesorium” do kwoty głównej. Jeśli żądałeś 20 tys., a sąd dał Ci 10 tys., to dostaniesz odsetki od tych 10 tysięcy, liczone od dnia doręczenia pozwu. Nic nie przepada.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Spokojnie, póki proces trwa, możesz rozszerzyć powództwo. Złóż pismo procesowe, w którym doprecyzowujesz żądanie: „Wnoszę o zasądzenie kwoty X wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie…”. Zrób to jak najszybciej!
W ugodzie to kwestia dogadania się. Zazwyczaj ustala się jedną, „okrągłą” kwotę, która zawiera w sobie i roszczenie główne, i odsetki. To Twój argument w negocjacjach: „Zgadzam się na 15 tys., ale pamiętajcie, że jak wygram wyrokiem, to dojdzie wam jeszcze 3 tys. odsetek, więc moja propozycja jest dla was okazją”.
Wtedy naliczasz kolejne odsetki – tym razem od dnia wyroku do dnia, w którym przelew faktycznie pojawił się na koncie. Komornik wyliczy to co do grosza.
CHCESZ ZŁOŻYĆ POZEW I NICZEGO NIE POMINĄĆ?
POMOGĘ CI OBLICZYĆ MAKSYMALNĄ KWOTĘ DO UGRANIA.


























