Blog adwokata Iwo Klisz z Wrocławia, specjalisty z zakresu prawa pracy

Czyli wszystko, co powinieneś wiedzieć o rozwiązaniu umowy o pracę

O autorze:

Nazywam się Iwo Klisz. Jestem adwokatem, wspólnikiem zarządzającym w Kancelarii Klisz i Wspólnicy z Wrocławia oraz liderem zespołu prawników specjalizujących się w prawie pracy
Razem z moim zespołem pomogłem już dziesiątkom pracodawców w rozwiązywaniu kwestii pracowniczych zarówno na poziomie organizacyjnym jak i w postępowaniach sądowych. Z większością z nich współpracuję do dnia dzisiejszego.
Wspieraliśmy także setki pracowników walcząc o ich prawa przed sądem pracy.

Czy od razu podpisać porozumienie, gdy alternatywą jest wypowiedzenie?

Wpis gościnny

Dzisiaj na blogu wpis gościnny autorstwa mecenas Moniki Teler. Pani Mecenas jest radcą prawnym, który większość swojej aktywności zawodowej poświęca właśnie prawu pracy. Bardzo się cieszę, że zdecydowała podzielić się swoim bogatym doświadczeniem w tym zakresie na łamach mojego bloga.

Artykuł dotyczy często zdarzającej się w praktyce sytuacji, w której pracodawca stawia pracownika przed wyborem: albo podpisujemy porozumienie o rozwiązaniu umowy o pracę, albo pracownik otrzymuje wypowiedzenie (nierzadko dyscyplinarne).

Żeby wzmocnić przekaz często pracodawcy przygotowują na tę okazję dwie koperty, które przedstawiają pracownikowi. W jasnej jest porozumienie stron, a w ciemnej wypowiedzenie.

Którą kopertę byś wybrał?

Zapoznaj się z artykułem i sprawdź, czy dokonałeś właściwego wyboru.

Czy od razu podpisać porozumienie, gdy alternatywą jest wypowiedzenie?

Nie, a przynajmniej nie bez zastanowienia.

Pracodawca często przy okazji wręczenia pracownikowi wypowiedzenia stosunku pracy (lub tzw. dyscyplinarki), daje jemu wybór podpisania porozumienia o rozwiązaniu umowy. Najczęściej wariant drugi jest przedstawiany jako bezpieczniejszy i korzystniejszy dla pracownika. Jednak czy tak jest w istocie to zależy od indywidualnego przypadku.

Często decyzja zakładu pracy o rozwiązaniu umowy jest dla pracownika zaskoczeniem i wiąże się dużymi emocjami, które jak powszechnie wiadomo nie są dobrym doradcą. Różnica między porozumieniem, a wypowiedzeniem (lub tzw. dyscyplinarką) jest zasadnicza i wpływa na zakres roszczeń pracownika związanych z ustaniem stosunku pracy.

Otóż podpisując porozumienie godzimy się warunki w nim wskazane i najczęściej zrzekamy się wszelkich dalej idących roszczeń. Nie może to dotyczyć rezygnacji z należnego wynagrodzenia, albowiem zabrania tego wprost art. 84 k.p. (dotyczy również ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, odprawy rentowej czy emerytalnej, nagrody jubileuszowej). Przyjmuje się, że porozumienie jest fakultatywne i dobrowolne dla pracownika, wobec czego uchylić się od niego nie jest łatwo. Zawarcie porozumienia co do zasady pozbawia pracownika możliwości ubiegania się przed sądem pracy o odszkodowanie, czy przywrócenie do pracy, za wyjątkiem rażąco jaskrawych przypadków, tj. niewiedza w chwili podpisu o stanie ciąży, podstęp pracodawcy, groźba. Sam fakt zdenerwowania pracownika, czy brak świadomości swojej sytuacji prawnej sądów pracy nie przekonują.

Należy zatem postawić pytanie czy w każdej sytuacji warto od razu „na gorąco” podpisywać porozumienie, aby uniknąć otrzymania wypowiedzenia (lub tzw. „dyscyplinarki”), którego zasadność – co ważne – pracodawca, a nie pracownik musi udowodnić przed sądem pracy. Gdy do Kancelarii zgłasza się pracownik po podpisaniu porozumienia z pytaniem „czy coś da się z tym zrobić” często przypada nam trudna rola kata.

Aby uchronić się przed tym zachęcam do zastanowienia się przed podpisaniem porozumienia, czy nie lepiej na chłodno przekalkulować swoją sytuację, w tym wszystkie za i przeciw.

Przede wszystkim należy zastanowić się czy chcę szybko rozstać się i zapomnieć o dotychczasowym pracodawcy, czy też nie zgadzam się z przyczynami wskazanymi w wypowiedzeniu (lub tzw. dyscyplinarce) i moim celem jest dochodzenie przed sądem pracy roszczenia o odszkodowanie lub przywrócenie do pracy.

pozdrawiam
radca prawny Monika Teller

pozdrawiam, adwokat Iwo Klisz

Mam nadzieję, że wyjaśniłem Tobie kilka rzeczy. Jeżeli zainteresował Cię artykuł, kliknij „Lubię to” lub polub moją stronę na facebooku (Facebook adwokat Wrocław). Dla Ciebie to tylko "kliknięcie", a dla mnie to dowód, że moja praca jest przydatna, co daje mi motywację do dalszego pisania :)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *